Rano wyprawa do szkoły, gdzie odbywam praktyki. Cel: pieczątka i podpis dyrektora oraz podpis opiekuna. Okazuje się, że opiekun będzie dopiero za 2 godziny. Czyli straciłem jakąś godzinę. Trudno. Teraz do pracy. Po godzinie powrót do szkoły. Posiedziałem, poczekałem i godzinka jakoś zleciała. Z powrotem do pracy do później do domu.
Wieczorem kolejny film zaliczony. Tym razem padÅ‚o na “Mumia powraca”. WczeÅ›niej czytaÅ‚em klika niezbyt pochlebnych recenzji. A to że tylko efekty specjalne, a to że kiepska fabuÅ‚a, że “jedynka Mumii” byÅ‚a lepsza. Po obejrzeniu stwierdzam to samo. “Jedynka” miaÅ‚a jakÄ…Å› fabułę, a oglÄ…dajÄ…c “dwójkÄ™” można przewidzieć nastÄ™pne sceny. SwojÄ… drogÄ… można byÅ‚o siÄ™ spodziewać, że dwójka bÄ™dzie gorsza od jedynki.
I stał się cud. Po pół roku oczekiwania nareszcie przydzielą mi SDI. Ciekawe tylko, czy włączą od razu synchronizację, bo 2 kumplom nie włączyli na samym początku i musieli się użerać kilka dni.
Jutro kolejny dzień. Pewnie będzie podobny do poprzedniego. Rutyna? Potrzebuję jakiejś zmiany.