Pachnidło

Od kiedy Ola zapisana jest do Świata Książki, mniej więcej co 2 miesiące przychodzi katalog z najnowszą ofertą, z której należy coś sobie wybrać. Co prawda książki w naszym domu pojawiają się nie tylko z tej okazji, ale zakupione ostatnio “Pachnidło” było właśnie takim zakupem.

Nie jestem na bieżąco z wszystkimi nowościami filmowymi (bo jak się później dowiedziałem obecnie jest o niej głośno z uwagi na ekranizację utworu), postanowiłem więc przeczytać kierując się recenzją z okładki.

“Genialny, a zarazem potworny człowiek, Jan Baptiste Grenouille posiada węch absolutny: swoje otoczenie rozpoznaje powonieniem lepiej niż inni ludzie oczyma. Jego fenomenalna pamięć przechowuje miliony woni… Odkąd Grenouille odkrywa, że jego przeznaczeniem jest zostać największym perfumiarzem wszech czasów, nie opuszcza go marzenie o wydestylowaniu wonności nad wonnościami… pachnidła z dziewiczego ciała kobiecego. Jeśli nawet uświadamia sobie, że u podstaw tego marzenia legło morderstwo, jest mu to najzupełniej obojętne.”

A jaka jest sama książka? Dziwna. Masa rozmaitych opisów zapachowych, prawie zero dialogów, a mimo to wieloma miejscami wciąga. Ogólnie - nie jest zła, czytywałem lepsze.

Ciekawy jestem filmu, bo opinie o nim chodzą różne.

Trackback this Post | Feed on comments to this Post

Skomentuj