Procedura naprawy na przykładzie XBOX 360
O tym jak powinna wyglądać wzorowo procedura naprawy wie na pewno dział napraw Microsoftu zajmujący się XBOXem 360.
Ponieważ mój sprzęt zaczynał odmawiać posłuszeństwa (zawieszanie się w losowych momentach), postanowiłem skorzystać w gwarancji i odesłać konsolę do naprawy. Jak wyglądał przebieg naprawy?
1. Rejestracja na stronie Microsoftu, podanie danych osobowych, numeru seryjnego konsoli, wydruk gotowego druku adresowego (niedziela - dzień 0).
2. Zadzwonienie po kuriera UPS lub tak jak w moim przypadku samodzielne zawiezienie (poniedziałek - dzień 1).
3. Dostarczenie przez UPS sprzętu do Niemiec gdzie znajduje się najbliższy oddział supportu Microsoftu zajmujący się tego typu naprawami ( środa - dzień 3)
4. Odebranie naprawionej konsoli (wtorek, dzień 9).
Całość naprawy od momentu oddania sprzętu do wysłania do momentu odebrania zajęła tydzień i 1 dzień. Biorąc pod uwagę wysyłkę zagraniczną w obie strony (razem 4 dni), oraz to że po drodze było święto czyli dzień wolny od pracy (Boże Ciało) i weekend (czyli razem 3 dni niepracujące) to tempo było iście ekspresowe.
Co jeszcze podniosło moją ocenę? Trzy dokumenty które były dołączone do kartonu.
1. Przeprosiny za niedogodności związane z koniecznością naprawy oraz informacja jakie elementy zostały wymienione. Zapewnienie że support robi wszystko co może aby awaria nie powtórzyła się w przyszłości.
2. Instrukcja synchronizacji kontrolerów bezprzewodowych (ponowna synchronizacja konieczna z uwagi na wymienioną płytę główną). Co prawda taka instrukcja znajduje się również gdzieś w dokumentacji dodanej podczas zakupu konsoli ale przecież po 1-2 latach korzystania ze sprzętu nie zawsze mamy je pod ręką.
3. Ankieta do wyrażenia oceny o całym procesie naprawy, w tym: jakość obsługi telefonicznej, szybkość i jakość naprawy, ogólna ocena zadowolenia. Oczywiście odesłanie jest w dołączonej kopercie bez konieczności naklejania znaczka pocztowego.
To wszystko sprawia że klient czuje się że wyjątkowo w dość niekomfortowej sytuacji jaką jest naprawa zakupionego sprzętu. Wiele firm mogłoby się uczyć obsługi klienta od tego działu Microsoftu.



Na co dzień mam się za osobę nieulegającą zbytnio emocjom podczas dokonywania zakupów. Dlatego trudno namówić mnie na nieplanowany zakup, niezależnie od tego czy przedmiot kosztuje 30 czy 300 zł. ZAWSZE odkładam zakup tym samym dając sobie czas do namysłu i odpowiedzenie sobie na pytania “czy warto?” oraz “czy na pewno potrzebuję?” i “czy nie będę żałował?”.